11.03.2009 Prof. dr hab. Jacek M. Szymura w wykładzie pt.: "Skąd się biorą dzieci? czyli po nitce, a raczej dwu, do kłębka" opowiedział o badaniach nad genetyką.


szymura.jpgProf. dr hab. Jacek M. Szymura od roku 1974 pracuje w Zakładzie Anatomii Porównawczej UJ. Studia biologiczne ukończył w UJ pod kierunkiem prof. H. Szarskiego, tam uzyskał stopień doktora (1975) i habilitował się (1989). Tytuł naukowy profesora uzyskał w 2002 r,
w roku 2004 został członkiem korespondentem PAU. Jest członkiem Komitetu Biologii Ewolucyjnej i Teoretycznej PAN, oraz Rad Naukowych Zakładu Badania Ssaków PAN w Białowieży i Instytutu Zoologii Systematycznej i Ewolucji Zwierząt PAN w Krakowie, a w macierzystym Zakładzie kierownikiem pracowni DNA.



Długoterminowe staże naukowe odbył w Instytucie Maxa-Placka w Tybindze, w Academy of Natural Sciences, Filaldelfia oraz w University of East Anglia, Norwich, Jego badania nad strukturą genetyczną i dynamiką stref mieszańcowych kumaków prowadzone w różnych częściach Europy stały się przykładem podręcznikowym; wyniki przedstawiał na wielu kongresach i uniwersytetach zagranicznych.

Jest autorem kilkudziesięciu publikacji naukowych, współautorem podręcznika Mechanizmy ewolucji nagrodzonego przez Ministra Edukacji Narodowej (1996), haseł encyklopedycznych i tłumaczeń.

Zainteresowania naukowe Profesora obejmują biologię ewolucyjną, zastosowanie markerów molekularnych i genomiki do badań nad specjacją i hybrydyzację międzygatunkową, biologię płazów i ewolucję molekularną.




Prof. dr hab. Jacek M. Szymura
Instytut Zoologii UJ, Zakład Anatomii Porównawczej



Skąd się biorą dzieci?
czyli po nitce, a raczej dwu, do kłębka


Skąd się wzięliśmy na świecie jest przypadkiem szczegółowym pytania o pochodzenie następnego pokolenia organizmów. Naturaliści od kilkuset lat próbowali na nie odpowiedzieć, współcześni biolodzy nie bardzo są pewni. Bogactwo gatunków jest zbyt duże, rozród większości opisanych form jest nieznany. Pospolite, żyjące wokół nas gatunki mają dziwaczne sposoby rozrodu. Pszczoły, mszyce, rozwielitki, kartofle czy kukułki są znanymi przykładami. Wyjątki czy nasza nieświadomość?

Markery molekularne – allozymy i zmienne sekwencje DNA – pozwalają śledzić losy genów w kolejnych pokoleniach i badać szczegóły intymnego życia organizmów. Analizy takie opierają się na znajomości sposobu dziedziczenia różnych typów markerów, określaniu i porównywaniu indywidualnych, unikatowych genotypów wielogenowych potomstwa oraz domniemanych lub rzeczywistych rodziców. Ponieważ wszystkie organizmy mają DNA, markery DNA mają zastosowanie uniwersalne, a wyniki analiz wspartych rachunkiem prawdopodobieństwa, ogromną siłę argumentacji. Z tego m.in. powodu są szeroko stosowane w genetyce sądowej, kryminalistyce i dochodzeniu ojcostwa.

Przedstawię kilka klas markerów: allozymy, mikrosatelity i sekwencje DNA umożliwiające jednoznaczną identyfikację osobników, ich płci, stadiów życiowych czy gatunków, a w konsekwencji badanie różnorodnych systemów rozrodu. Następnie omówię m.in. jak zaskakujące są sposoby rozrodu krajowych żab i kóz, tropikalnych mrówek czy wrotków. Badania nad rodzicielstwem otwierają przed nami nie tylko cudowny świat, o którym nie mieliśmy pojęcia. Wyzwala lawinę pytań jak i dlaczego tak się dzieje. Budzi też niepokój: Jak szybko pojawią się patogeny oporne na trucizny. Czy różnorodność organizmów musi ulec zagładzie w imię postępu ludzkości?



Marzec 2009 r.